Michał Pazdan tuż przed wylotem na mistrzostwa świata nie ukrywał, że jest zadowolony z tego, że Kamil Glik ostatecznie pojedzie z reprezentacją do Rosji.

Grający na co dzień w zespole mistrza Polski Michał Pazdan nie ukrywał, że mecze towarzyskie były tylko przetarciem przed grą o wszystko, a reprezentacja Polski zdaje sobie sprawę, że mecz z Senegalem będzie kluczowy w kwestii dalszej gry na mundialu:

– Większość z chłopaków zagrała w jakimś wymiarze czasowym, więc się przetarli. Tak naprawdę dopiero teraz zaczyna się coś ważnego. Trudno powiedzieć, czy dzisiaj było lepiej niż w meczu z Chile, bo graliśmy z przeciwnikiem na trochę innym poziomie, więc nie można tego tak oceniać. Wszystko było skonstruowane tak, aby najważniejszą pracę skończyć dzisiaj. Teraz jest tydzień pod Senegal, gdzie można nie tylko potrenować, ale też się uspokoić. Było sporo podróży, rzeczy nie tylko związanych z piłką. Tak samo było dwa lata temu przed meczem z Irlandią Północną – po przylocie do Francji był okres, w którym mogliśmy nastawić się na poważne granie.

– Były przekazane informacje o Senegalu, od samego początku zgrupowania trener uczulał nas na to, jak ważne jest pierwsze spotkanie, bo ustawia ono całą sytuację w grupie. Właśnie dlatego przede wszystkim jesteśmy nastawieni na ten pierwszy mecz.

30-latek nie ukrywa, że powrót Kamila Glika do kadry na mistrzostwa świata jest świetną informacją dla reprezentacji Polski:

– Kamil jest wartościowym zawodnikiem. Gra w tej reprezentacji od dłuższego czasu, zawsze jest ważną postacią i cieszę się, że się wyleczył i jest szansa, że będzie w stanie zagrać. Dla Marcina Kamińskiego na pewno jest to wielka szkoda, bo był już na ostatniej prostej. Takie jest życie – od samego początku wiedział, że ma być w gotowości, ale może być różnie. Każdy chce jechać na mistrzostwa świata. Jego sytuacja nie była dobra, bo do końca nie wiedział, na czym stoi.

– Trener decyduje, w jakim systemie będziemy grać. W pierwszej połowie fajnie wyglądała gra trójką z tyłu, szybko zmienialiśmy strony, stwarzaliśmy sytuacje, także na pewno było to na plus.

– Teraz sędzia ma komfort, że może wiele rzeczy sprawdzić i nie musi od razu gwizdać. Pierwsza sytuacja była prosta. Co do drugiej, z rzutem karnym – właśnie po to jest VAR. Sędzia nie ma nie wiadomo ilu minut, lecz ma chwilę, aby przeanalizować sytuację.”

Z Warszawy, Maciej Pietrasik


Reprezentacja Polski pierwszy mecz na mundialu rozegra już 19 czerwca, a jej rywalem będzie Senegal. Według oferty bukmachera LvBet faworytem tego meczu będą właśnie podopieczni Adama Nawałki – kurs na ich wygraną wynosi 2,30, remis wyceniany jest na 3,20, a zwycięstwo Sadio Mane i spółki na 3,35. Stawiaj na ten mecz w nowej aplikacji mobilnej LvBet!

Odbierz 20 PLN bez depozytu!

LvBet bonus 20 zł