Zapraszamy na drugi odcinek naszego cyklu, w którym prezentujemy drużyny, które za niecałe dwa tygodnie rozpoczną walkę w mistrzostwach świata. Tym razem bohaterem tego wpisu będzie kolejny zespół grupy A, gospodarz turnieju – Rosja.

W pierwszym odcinku zaprezentowaliśmy ekipę Urugwaju. Kontynuujemy przedstawianie drużyn z grupy A. Gospodarze mistrzostw, czyli Rosja to prawdziwa niewiadoma, choć wiele wskazuje na to, że za wiele nie możemy się spodziewać po drużynie prowadzonej przez byłego opiekuna Legii Warszawa – Stanisława Czerczesowa. 54-letni szkoleniowiec objął reprezentację swojego kraju tuż po fatalnym występie na Euro 2016. Wówczas to Sborna zakończyła francuski turniej na ostatnim miejscu w grupie. Nowy szkoleniowiec kadry zapowiedział, że zbuduje reprezentację od zera. Najpierw zmienił formację. Rosja zaczęła grać trójką w obronie. Czerczesow pytany o powód swojej decyzji mówił: “Nic nie osiągnęliśmy grając czwórka defensorów. Pora więc na zmiany. Pół ligi rosyjskiej gra z trójką z tyłu, musimy więc spróbować tego ustawienia. Trzeba być elastycznym”.

Skład – Rosja

W bramce status quo. Pierwszym bramkarzem Sbornej będzie Igor Akinfeev. Pozycja golkipera CSKA Moskwa jest na ten moment niepodważalna. Dużo gorzej to wygląda na środku obrony. Po nieudanym występie na Euro 2016 kariery reprezentacyjne zakończyła trójka weteranów: bliźniacy Vasili i Alexey Berezutsky oraz Sergey Ignashevich. Czerczesow zmuszony był szukać godnych następców. Na środku występowali więc Fyodor Kudryashov, Ilya Kutepov, Georgy Dzhikiya czy Viktor Vasin. Selekcjoner przez niecałe dwa lata wypróbował aż dziesięciu różnych kandydatów do gry w centrum formacji obronnej. Należy więc zakładać, że nikt, nawet sam szkoleniowiec nie wie, kto wystąpi w obronie w meczu otwarcia z Arabią Saudyjską. Kontuzje, słaba postawa próbowanych graczy sprawiły, że Czerczesow powołał 38-letniego Ignashevicha! Obrona to nie jedyna bolączka tego zespołu. W pomocy nie jest lepiej. Mundial z poziomu telewizora oglądnie najlepszy defensywny pomocnik w lidze rosyjskiej. Igor Denisov, bo o nim mowa nie dostaje powołań nie z powodu urazu, ale w wyniku konfliktu z trenerem. Sprawa sięga jeszcze 2015 roku, kiedy obaj panowie spotkali się w Dynamo Moskwa. Starcie dwóch trudnych charakterów zakończyło się tym, że od ponad trzech lat obaj panowie nie zamienili ze sobą słowa i obecnie zawodnik Lokomotivu Moskwa nie miał najmniejszych szans na powołanie i nie pomoże kolegom z drużyny narodowej. Zamiast niego Czerczesow powoływał Denisa Glushakova, który miał naprawdę słaby sezon w lidze i obecnie dziennikarze przewidują, że będzie jedynie graczem rezerwowym w talii 54-letniego szkoleniowca. Jednak trener ma też ludzi, którym może zaufać. Alexander Golovin, Roman Zobnin, Daler Kuzyaev i Alan Dzagoev to gracze, z których usług często korzystał były opiekun Legii Warszawa. Trzech z nich z pewnością rozpocznie mecz z Arabią Saudyjską. Tuż przed nimi Czerczesow wystawi utalentowanego 22-letniego Alexeya Miranchuka z Lokomotivu Moskwa. Wobec kontuzji Alexandera Kokorina samotnie w ataku będzie biegał Smolov.

Kto może błysnąć?

Wiele wskazuje na to, że objawieniem w drużynie Rosji może być najmłodszy zawodnik tej ekipy – Golovin. To obok Akinfeeva i Smolova pewniak jeśli chodzi o wyjściowy skład na pierwszy mecz mundialu. Już teraz słyszy się, że 22-latka chętnie sprowadziłyby ekipy z Premier League. Prasa podaje, że poważnie zainteresowane tym zawodnikiem są Chelsea i Arsenal.

Kto może rozczarować?

Od momentu gdy Kokorin zerwał więzadła krzyżowe, cała odpowiedzialność za zdobywanie goli spadła na barki Smolova. Mimo iż napastnik Krasnodaru był najlepszym strzelcem ligi rosyjskiej w dwóch z ostatnich trzech sezonów, to w kadrze nie jest już tak różowo. W 12 spotkaniach po Euro 2016 zawodnik ten strzelił 6 goli.

Gdzie zajdzie Rosja?

Wszystko wskazuje na to, że Rosjanie będą walczyć o wyjście z grupy z Egiptem. Tuż po losowaniu kibice Sbornej uważali, że fortuna była dla nich łaskawa. Jednak po genialnym sezonie Salaha, pojawiła się ogromna obawa i zwątpienie. Z pewnością kontuzja napastnika Liverpoolu, której nabawił się w finale Champions League, trochę poprawiła humory wśród kibiców gospodarzy mundialu. Jednak nie ma co liczyć na czyjeś nieszczęście, ale grać swoje. Zdaniem rosyjskich dziennikarzy, wyjście z grupy to szczyt marzeń tego zespołu. Potem na drodze drużyny Czerczesowa stanie ktoś z pary Hiszpania – Portugalia, a to będzie zapewne oznaczało pożegnanie z mistrzostwami.


Rosja jako gospodarz rozegra pierwszy mecz turnieju. 14 czerwca zespół Czerczesowa zmierzy się z Arabią Saudyjską. Sborna mimo wszystko jest faworytem tego starcia. LVBet za wygraną zespołu z gospodarzy zmagań  proponuje kurs: 1.41. Dużo więcej mogą zarobić ci, którzy zdecydują się na postawienie na ich rywali: 9.50.

Odbierz 20 PLN bez depozytu!

LvBet bonus 20 zł