Zapraszamy na cykl artykułów traktujących o uczestnikach zbliżających się wielkimi krokami mistrzostw świata w Rosji. Codziennie będziemy Wam przybliżać sylwetki ekip, ich taktyki, kluczowych graczy i przewidywania ekspertów z danego kraju. Na początek Urugwaj. 

Na pierwszy ogień idzie świetna ekipa Urugwaju. Zespół z Ameryki Południowej trafił do grupy A wraz z gospodarzami turnieju – Rosją, a także z Arabią Saudyjską i Egiptem. Każdy, kto przez ponad dekadę oglądał regularnie w akcji Urugwaj, zna styl drużyny Oscara Tabareza. Szkoleniowiec ten swoją drużynę zawsze budował od tyłu, aby przede wszystkim uniemożliwić rywalom strzelenie gola. Co dalej? Wystarczy dostarczyć piłkę genialnym napastnikom. Luis Suárez i Edinson Cavani dobrze wiedzą co zrobić z futbolówką pod bramką rywala. Urugwaj Tabareza to drużyna zawsze silna w środku obrony. Boczni defensorzy włączają się do akcji zaczepnych dopiero wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Następnie pomoc. Formacja, która bardziej jest nastawiona na walkę niż na kreowanie. Zadaniem zawodników środka pola jest jak najszybciej przesunąć akcję pod bramkę rywala. Urugwaj uwielbia grę z kontry i trzeba przyznać, że wychodzi to tej ekipie doskonale. Kilkoma prostymi podaniami potrafią przenieść się spod własnej bramki pod pole karne przeciwników.

Błyskawiczna zmiana warty

Wszystko działało do pewnego momentu bardzo dobrze, jednak pod koniec 2016 i na początki 2017 roku coś tąpnęło. W eliminacjach do rosyjskiego turnieju przyszły porażki z Chile (1:3), Brazylią (1:4) i Peru (1:2). Tabarez wiedział, że należy odświeżyć skład. Selekcjoner Celestes dokonał błyskawicznej przemiany, szczególnie w linii pomocy. Wraz z pojawieniem się nowych graczy, pojawił się nowy styl. Nowe twarze w kadrze takie jak: Federico Valverde (Deportivo La Coruña , wypożyczony z Realu Madryt), Rodrigo Bentancur (Juventus), Nahitan Nández (Boca Juniors) czy Matías Vecino (Inter), wniosły do kadry Tabareza masę jakości. Dawno temu selekcjoner Los Charruas twierdził, ze po prostu nie posiada graczy, którzy by nadali jego kadrze europejski sznyt. Teraz zapewne zapytany o to samo powiedziałby co innego.

Skład – Urugwaj

Pewniakiem w bramce jest Nestor Fernando Muslera. Bramkarz Galatasaray rozegrał 17 spotkań w eliminacjach do mistrzostw świata. Obrona? Tu Tabarez ma komfort, którego może mu pozazdrościć chyba każdy trener. Diego Godín i Jose Maria Gimenez na co dzień występują bowiem razem, reprezentując barwy Atletico Madryt. Na lewej stronie zobaczymy zapewne Martina Caceresa, który w tym momencie nie ma godnego zmiennika. Jednak należy pamiętać, że zawodnik Lazio ma za sobą dwa sezony przepełnione kontuzjami. Na prawej stronie defensywy rozegra się walka pomiędzy doświadczonym Maximiliano Pereirą (Porto) i młodym Guillermo Varelą (Peñarol). I wspomniany wyżej środek pola. Pewniakiem w centralnej części boiska jest bez wątpienia mający za sobą doskonały sezon w Interze, Vecino. Przed nim zobaczymy zapewne kogoś z dwójki młodych wilków: Betancur – Valverde. Obaj Ci zawodnicy świetnie spisują się w kreowaniu akcji zaczepnych. Trzeba przyznać, że mimo wszystko jak na razie krótki ich pobyt  we Włoszech i Hiszpanii bardzo rozwinął tych zawodników. Na prawej stronie pomocy spotkania zaczynać będzie zapewne Nandez, a zmienić go będzie doświadczony Cristian Rodriguez. Gracz Penarolu stracił miejsce w wyjściowym składzie Urugwaju, ponieważ wiek powoli robi swoje. Temu byłemu zawodnikowi Atletico brakuje już wytrzymałości i szybkości z których kiedyś słynął. Atak? Tu nie ma nad czym za bardzo się rozpisywać. Nazwiska Cavani i Suarez mówią chyba wszystko.

Jaki Urugwaj zobaczymy w Rosji?

W Rosji zobaczymy zapewne Urugwaj grający taktyką 4-4-2. Podstawowa koncepcja z dużą ilością pressingu się nie zmieniła, jednak trzeba przyznać, że obecna pomoc drużyny 71-letniego szkoleniowca dużo lepiej operuje i traktuje piłkę, a co za tym idzie, Suarez z Cavanim dostają dużo więcej dobrej jakości podań. Należy jednak pamiętać, że mundial nie jest czasem na eksperymenty. Jeśli zespół Tabareza zaliczy falstart w pierwszym meczu z Egiptem, możemy spodziewać się, że w drugim spotkaniu grupowym zobaczymy dawną ekipę Celestes, czyli drużynę, której celem będzie przede wszystkim nie stracić gola i ukąsić rywala błyskawiczną kontrą. Selekcjoner Urugwaju raz już tak zrobił. Na początku swojej pracy z kadrą, w 2007 roku podczas Copa America, z dnia na dzień porzucił koncepcję z grą z trójką napastników z przodu, na taktykę zdecydowanie bardziej defensywną.

Kto może błysnąć?

Nahitan Nandez. Urugwajscy dziennikarze twierdzą, że presja związana z grą na tak wielkim turnieju nie będzie żadnym problemem dla tego utalentowanego 22-latka. Ich zdaniem może się okazać, że gracz Boca Juniors zaprezentuje się z jeszcze lepszej strony. Warto pamiętać, że ten zawodnik już w wieku 21 lat został kapitanem Penarolu.

Kto może rozczarować?

Cristian Rodríguez. Zawodnik ten przez długi czas był niezwykle ważnym elementem układanki Tabareza. Obecnie najlepsze lata ma za sobą. Brak mu szybkości, dynamiki i wytrzymałości, co jest niezwykle ważne jeśli chodzi o zawodnika grającego na boku pomocy. Nie powinno się po nim spodziewać cudów.

Gdzie zajdzie Urugwaj?

Zdaniem tamtejszej prasy, Urugwaj dojdzie do ćwierćfinału mundialu. Wyjście z grupy mając za rywali Rosję, Arabię Saudyjską czy Egipt nie powinno być żadnym problemem dla drużyny Tabareza. Po zakończeniu fazy grupowej Celestes mogą trafić na przykład na kogoś z pary Hiszpania – Portugalia. Pierwsi są typowani jako kandydaci do końcowego triumfu w rosyjskim turnieju, a drużyna z Cristiano Ronaldo w składzie, to przecież wciąż panujący mistrzowie Europy. Zakładając, że przejdą dalej, mogą natknąć się na przykład na Francję, Chorwację czy wielką niewiadomą – Argentynę. To może oznaczać koniec turnieju dla tej drużyny…


Urugwaj swój pierwszy mecz w mistrzostwach świata rozegra 15 czerwca. Zespół Tabareza zmierzy się z Egiptem. Celestes są faworytami tego starcia. LVBet za wygraną zespołu z Ameryki Południowej proponuje kurs: 1.57. Dużo więcej mogą zarobić ci, którzy zdecydują się na postawienie na wygraną drużyny z Afryki: 7.60.

Odbierz 20 PLN bez depozytu!

LvBet bonus 20 zł