zlatan ibrahimović

Zlatan Ibrahimović to człowiek wychodzący poza wszelkie ramy. Ostatnie tygodnie ponownie to udowodniły. Szwed skrytykował całą Major League Soccer, a także swoich kolegów z LA Galaxy… a kibice w większości przyklasnęli jego słowom.

Przypomnijmy, że gdy Zlatan Ibrahimović przybył do Ameryki, wykupił reklamę na całą stronę w „LA Times” i napisał: „Los Angeles. Nie ma za co.” I został przywitany z otwartymi ramionami.

Szwed nie pojawił się jednak w MLS, by spokojnie doczekać piłkarskiej emerytury. On ciągle chce wygrywać. Jednak po spędzonych tam pięciu miesiącach ze znaną sobie swobodą nie szczędził słów nowej lidze, którą wstrzymują jego zdaniem liczne reguły i przepisy.

– Konieczne są zmiany w przepisach. Niech piłka nożna stanie się dużym sportem, jak koszykówka, baseball czy NFL. Piłka nożna jest największym sportem na świecie, ale tu jest ona tłamszona przez zbyt dużą liczbę zasad. Amerykanie nie potrafią pozwolić jej, by osiągnęła pełnię swoich możliwości. A przecież piłka nożna mogłaby być dobrą konkurencją dla innych sportów.

Słowa krytyki skierował również w stronę własnej drużyny. Według Zlatana, jeżeli LA Galaxy dostanie się do play-offów, to będzie to niezasłużona nagroda za ten sezon.

– To irytujące, bo sprawiamy, że podstawowe rzeczy wyglądają na bardzo trudne. To nie powinno mieć miejsca. Takie pomyłki mogą się zdarzać na treningach mojego syna, ale tam uczysz się podstaw. Musimy ciężko pracować i iść naprzód, ponieważ czuję na boisku wielkie zamieszanie. Wszyscy mówią o play-offach, ale sposób, w jaki gramy… Nie zasługujemy na play-offy.

zlatan mls

Statystyki Ibrahimovicia potwierdzają słowa napastnika. W 20 meczach zdobył 16 goli i zaliczył 5 asyst. Ale nie zawsze jest pod ręką. Podobnie jak w przypadku Thierry’ego Henry, wiek i niedawne kontuzje piłkarza przeszkadzają mu w grze na sztucznych boiskach.

– Szkoda, że musimy grać na sztucznej nawierzchni, ponieważ futbol nie po to został stworzony. Gdyby ludzie wiedzieli jak naprawdę poważną miałem kontuzję, byliby w szoku, że jeszcze gram. Problem był z czymś więcej niż tylko kolanem, ale zatrzymam to dla siebie.

Dla LA Galaxy ważne jest więc, by Szwed był zdrowy. A by tak się stało, niektóre mecze musi opuścić. Jak np. niedawny wyjazd do Seattle, gdzie drużyna poniosła sromotną klęskę 0:5.

Co ciekawe, kibice zamiast obrazić się na Ibrahimovicia, w większości przyznali mu rację. Wierzą, że jego słowa natchną piłkarzy do ciężkiej pracy, a tego typu arogancji brakowało w zespole. Jedną z osób, które uważają, że ta pewność siebie i brutalna szczerość są dobre dla klubu, jest Josh Guesman, producent i współgospodarz podcastu LA Galaxy.

– Ego Zlatana było i wciąż jest używane do zaszczepiania motywacji. Z pewnością używa go, by motywować samego siebie, ale na drużynę również to działa. Nie da się ukryć faktu, że przywykł do gry z bardziej utalentowanymi piłkarzami. Potrzebował nieco czasu, żeby się zaaklimatyzować, a drużyna musiała przyzwyczaić się do jego krytyki w trakcie spotkań – jego machania rękami lub zdegustowanych min. Ale teraz wszyscy chyba rozumieją, że on więcej od nich wymaga i drużyna potrzebowała tego. Trzeba ich pchać do przodu i formować, żeby weszli na wyższy poziom. Nikt nie jest zmęczony jego postawą. Ale wszyscy są zmęczeni słabą grą, a Zlatan robi wszystko, żeby to się zmieniło – stwierdził Guesman.

LA Galaxy jest w tej chwili na miejscu dającym udział w play-offach, ale Zlatan Ibrahimović ma rację mówiąc, że drużyna spisuje się poniżej oczekiwań. Było tak już w zeszłym roku, gdy pięciokrotni mistrzowie MLS zaliczyli swój najgorszy sezon w historii klubu. Jeden z ośmiu ostatnich meczów sezonu zostanie rozegrany na sztucznej nawierzchni. Jeśli spotkanie to będzie decydować o być albo nie być w play-offach, Zlatan być może będzie musiał zagrać na sztucznej nawierzchni. Podobnie zresztą, gdy uda się awansować dalej.

– Biorąc pod uwagę to, że ma 36 lat i jak poważną kontuzję miał niedawno, można w pełni zrozumieć niechęć Szweda do gry na sztucznej murawie, którą ma kilka stadionów drużyn MLS. Nie jest ona dobra dla kolan. Ale koniec końców Galaxy potrzebuje Zlatana na boisku. Sigi Schmid powiedział, że w play-offach będzie grał na sztucznej trawie, ale może się okazać, że tych play-offów w ogóle nie będzie. Nieobecność Ibrahimovicia w jakimkolwiek z pozostałych meczów stawia drużynę w poważnych tarapatach – potwierdza Guesman.

Perspektywa tego, że drugi sezon z rzędu LA Galaxy nie zagra w play-offach jest nie do pomyślenia. Szczególnie, że nowi rywale w mieście, Los Angeles FC, mają dużą szansę na to już w swoim pierwszym sezonie.

Ego Zlatana może być tym elementem, który pomoże drużynie utrzymać obecną pozycję w tabeli, a piłkarzom wejść na wyższy poziom umiejętności i zaangażowania. Na koniec oddajmy głos głównemu bohaterowi:

– Chcę pomóc klubowi. Chcę pomóc ludziom wokół. Chcę pomóc kolegom z drużyny wygrywać, ale jestem tu tylko na chwilę, więc wszyscy powinni się cieszyć z mojej obecności tu, dopóki ona trwa.


Nasze TYPY do dzisiejszego meczu Manchester United – Tottenham znajdziecie W TYM MIEJSCU.

BONUS 100% DO 1000 PLN

LVbet bonus

  1. Zarejestruj konto na LVbet za pośrednictwem Gol.pl!
  2. Dokonaj depozytu minimum 100 PLN.
  3. Odbierz równowartość nawet 1000 PLN.
  4. Szczegóły znajdziesz TUTAJ.