
Everton na własnym stadionie przegrał aż 1:5 z Atalantą, która jest już pewna awansu do kolejnej rundy. Czterema bramkami wygrał również Lyon oraz AC Milan, który przegrywał 0:1 po samobójczym trafieniu Bonucciego, które obiegło już cały świat.
Grupa D
W grupie D walka o awans trwać będzie do ostatniej kolejki. Po piątej serii spotkań jedyną drużyną pewną awansu jest AC Milan. Włosi przegrywali już na własnym stadionie 0:1 z Austrią Wiedeń. W 21. minucie bramkę do podania na wolne pole dobiegł Christoph Monschein, minął bramkarza i z ostrego kąta uderzył na bramkę. Starający się wybić piłkę Leonardo Bonucci zrobił to tak niefortunnie, że pomógł jej jeszcze wpaść do siatki i to jemu zapisano tego gola.
Leonardo Bonucci arrived at AC Milan in the summer as one of the best defenders in the world. Tonight, this happened to him ??♂️??♂️ (via @MomoliLuca) pic.twitter.com/VCT8uJWeZP
— talkingbaws.com (@talkingbaws) November 23, 2017
Jednak już sześć minut później było 1:1, gdy z bliskiej odległości po podaniu Fabio Boriniego piłkę wpakował do bramki Ricardo Rodriguez. W 36. minucie strzał Rodrigueza z rzutu wolnego ugrzązł w murze, ale do piłki dopadł Andre Silva i dał prowadzenie gospodarzom. W 42. minucie kolejną asystą popisał się Borini, który w ostatniej chwili utrzymał piłkę w boisku, a głową gola zdobył Patrick Cutrone.
⚽️ GOOAL PATRICK CUTRONE ??
AC Milan 3-1 Austria Wien
pic.twitter.com/Y7oXz3AtgZ— Team Milan AC (@TeamMilanAC) November 23, 2017
W 70. minucie na 4:1 podwyższył Andre Silva, którego technicznym podaniem w pole karne obsłużył Hakan Calhanoglu. Swojego drugiego gola w tym meczu zdobył również Cutrone. 19-letni napastnik w doliczonym już czasie gry ustalił wynik meczu na 5:1.
AEK Ateny przegrywało już 0:2, ale Grekom udało się wywalczyć remis, dzięki czemu są już niezwykle blisko awansu. Mają trzy punkty przewagi nad Rijeką i Austrią Wiedeń, z którą zmierzą się w ostatniej kolejce.
AC Milan – Austria Wiedeń 5:1 (3:1)
(Rodriguez 27′, Silva 36′, 70′ Cutrone 42′, 90'+3 – Monschein 21′)
AEK Ateny – Rijeka 2:2 (1:2)
(Araujo 45′, Christodoulopoulos 55′ – Gorgon 8′, 26′)
Grupa E
Everton kontynuuje swoją passę beznadziejnych występów. W czterech pierwszych kolejkach drużyna Davida Unswortha (który zastąpił zwolnionego Ronalda Koemana miesiąc temu) zdobyła zaledwie jeden punkt i strzeliła trzy gole. Atalanta i Lyon miały po 8 punktów, a Apollon 3. Everton nie miał więc już szans na awans, ale w ostatnim meczu przed własną publicznością mógł się postarać zatrzeć nieco słabe wrażenie.
Nic z tego. Już w 12. minucie Bryan Cristante dał prowadzenie gościom, a w 64. minucie ten sam piłkarz podwyższył na 2:0. Ponadto na początku drugiej połowy Alejandro Gomez zmarnował karnego, który już totalnie pogrążyłby Anglików. Joel Robles obronił zarówno strzał, jak i dobitkę. Faulowany był nie kto inny jak Cristante, z którym obrona Evertonu zupełnie nie mogła sobie poradzić.
L'ouverture du score de #Cristante ?? pour l'#Atalanta ?? 1-0 ⚽️ ! #EvertonAtalanta #UEL ? pic.twitter.com/uJjmzS6gJt
— Calciomio (@calciomio) November 23, 2017
W 71. minucie gola dla gospodarzy zdobył Sandro Ramirez. Mogło wydawać się, że Everton może powalczy jeszcze o korzystny wynik, ale zamiast tego kibice musieli patrzeć na kolejny żenujący wręcz występ swoich piłkarzy. W ostatnich pięciu minutach Atalanta zdobyła bowiem jeszcze trzy gole i ostatecznie rozgromiła Anglików 5:1.
Lyon nie miał problemów, żeby poradzić sobie z Apollonem. W ciągu czterech minut, między 29 a 32, piłkarze gospodarzy dwukrotnie pokonali stojącego między słupkami Bruno Vale, a po przerwie dołożyli do tego jeszcze dwa kolejne trafienia. Dzięki zwycięstwom Lyon i Atalanta zapewniły sobie awans do kolejnej rundy.
Everton – Atalanta 1:5 (0:1)
(Ramirez 71′ – Cristante 12′, 64′, Gosens 86′, Cornelius 88′, 90′)
Lyon – Apollon 4:0 (2:0)
(Diakhaby 29′, Fekir 32′, Diaz 67′, Maolida 90′)
ZAKŁAD BEZ RYZYKA 110 PLN + BONUS DO 400 PLN
- Zarejestruj konto na Fortuna za pośrednictwem Gol.pl!
- Odbierz zakład bez ryzyka 110 PLN + bonus 100% do 400 PLN.
- Szczegóły znajdziesz TUTAJ.