Podczas, gdy Jack Wilshere przebywał na wypożyczeniu w Bournemouth, to zastanawiał się, czy jeszcze kiedykolwiek będzie miał okazję zagrać w barwach Arsenalu Londyn. Teraz wraca na południowe wybrzeże jako kluczowa postać w układance Arsene Wengera. Dziennikarze “SkySports” przeanalizowali jego odrodzenie.

Wiecie, że ja kocham Jacka i jego talent, zacząłem na niego stawiać w wieku 17 lat. W obecnym futbolu trzeba jednak być konsekwentnym” – powiedział Arsene Wenger na temat Jacka Wilshere, który w zeszłym sezonie był wypożyczony do Bournemouth.

Po latach niepowodzeń, które w większości były spowodowane kontuzjami, Wilshere w sezonie 2016/2017 powędrował na wypożyczenie do Bournemouth, które w kwietniu zostało skrócone. Wenger miał prawo zachować ostrożność, gdy pod koniec sierpnia pytano go o plany związane z 26-latkiem. On dopiero wrócił do gry, a w barwach Arsenalu w ciągu dwóch lat rozegrał jeden mecz. Perspektywy odzyskania miejsca w pierwszym składzie mogły się wydawać odległe.

Powoli, ale pewnie – Wilshere to zrobił. Występy w Lidze Europy oraz Pucharze Carabao pomogły mu w odzyskaniu kondycji, a od czasu grudniowego meczu z West Ham United, w którym zastąpił kontuzjowanego Aarona Ramseya, po raz pierwszy od 2013 roku rozegrał sześć pełnych meczów w Premier League.

To nie był najlepszy okres dla kibiców Arsenalu, którzy nie mogli być zadowoleni z wyników zespołu (głównie przez odpadnięcie z FA Cup w Nottingham Forrest). Bez wątpienia jednak pozytywną niespodzianką dla nich była forma Wilshere. Mówi się, że przedłużenie jego umowy jest praktycznie przesądzone.

Poprawę można zauważyć w różnych obszarach jego gry. Niektórzy zastawiali się, czy ze względu na kontuzje utracił swoją dynamikę, tak jednak się nie stało. Ucieka przed rywalami tak jak w młodości. Jego przyśpieszenie dało Arsenalowi przewagę w ciasnych przestrzeniach, czego nie było od kontuzji Santiego Cazorli.

Wilshere, który w ostatnim wywiadzie dla Sky Sports wyraził podziw dla Cazorli, średnio pozytywnie kończy 3,2 dryblingów na 90 minut. To pozwala mu się plasować w czołówce Premier League. Dodatkowo, według statystyk, jest częściej faulowany, niż ktokolwiek inny.

26-latek także biega więcej, a także szybciej – jego statystyki w porównaniu z ubiegłym sezonie są zdecydowanie lepsze. Tymczasem Wenger jest pod wrażeniem jego taktycznej przemiany, gdyż daje drużynie o wiele więcej w defensywie.

Jego wkład w grę obronną pokazują statystyki. Wilshere odbiera piłkę średnio dziewięć razy na 90 minut – częściej, niż ktokolwiek w jego zespole. Podobne liczby na Nemanja Matić, a gorszym bilansem mogą się pochwalić specjaliści w odbiorze piłki – Oriol Romeu i Wilfried Ndidi.

Liczby są imponujące i najprawdopodobniej nie zostaną zauważone przez selekcjonera reprezentacji Anglii, Garetha Southgate. Wilshere ostatni raz w reprezentacji zagrał na Euro 2016, ale teraz niewielu pomocników może twierdzić, że jest w lepszej formie niż on.

W zeszłym sezonie, gdy grał na Vitality Stadium, to wydawało się, że pierwsza jedenastka Arsenalu Londyn jest poza jego zasięgiem. Teraz Wilshere wraca na ten stadion, ale w zupełnie innych okolicznościach. Bukmacher Fortuna na wygraną popularnych “Kanonierów” z Bournemouth oferuje kurs @ 1.75.


Zarejestruj konto na Fortuna za pośrednictwem Gol.pl!

baner-fortuna-gol