Spotkaniami zespołów z Manchesteru postanowiliśmy zająć się osobno.

Najpierw ekipa City podejmowała Burnley. Wszystko wskazywało na to, że gospodarze w końcu odniosą przekonujące zwycięstwo. Podopieczni Guardioli ruszyli ostro na rywala od początku spotkania. Wydawało się, że gol jest tylko kwestią czasu. Ale piłka nożna bywa przewrotna. Nie, nie goście nie zdobyli gola. Oni myśleli głównie o murowaniu dostępu do własnej bramki. Za to Fernandinho po raz kolejny w tym sezonie postanowił przyprawić hiszpańskiego szkoleniowca o ból głowy i został wyrzucony z boiska już w 32. minucie. Czy zasłużenie? Naszym zdaniem w 100% czerwona.

To już trzecie wykluczenie w tym sezonie tego zawodnika w ciągu sześciu ostatnich spotkań jakie rozegrał!!! Zdecydowanie za dużo! Teraz czekają go aż 4 spotkania przerwy. Guardiola po meczu mimo wygranej był wściekły (chyba i na sędziego i na samego Brazylijczyka)!

No właśnie wynik. City wygrało 2-1. Niby na styku, ale nawet po czerwonej kartce gospodarze dominowali i atakowali rywala. Co im w końcu pozostało, przecież walczą o tytuł Mistrzów Anglii, muszą gonić Liverpool i przede wszystkim jadącą po rywalach jak walec Chelsea. Wynik otworzył Gael Clichy, ładnym strzałem zza pola karnego, a 2-0 podwyższył wprowadzony po przerwie Aguero. Goście co prawda zdobyli kontaktowego gola, ale jakby wywieźli z Etihad choćby jeden punkt, byłoby to totalna niesprawiedliwością.

Pół godziny po meczu City rozpoczął swój mecz drugi zespół z Manchesteru. Czerwone Diabły rozgrywały wyjazdowe spotkanie z West Ham. Wydawało się, że podopiecznych Mourinho czeka ciężka przeprawa. Jednak pomocną dłoń wyciągnął arbiter spotkania Mike Dean, wyrzucając zdecydowanie zbyt pochopnie z boiska Feghouliego. Jak dla nas góra żółta kartka:

Warto dodać, że było to najszybsze wykluczenie w tym sezonie Premier League. Od tego momentu zawodnikom United było dużo łatwiej. Grająca może nie najpiękniejszy futbol, ale przede wszystkim futbol skuteczny ekipa Mourinho zwyciężyła w szóstym kolejnym spotkaniu w lidze i jest jednocześnie niepokonana od 13 spotkań, licząc wszystkie rozgrywki! Na prowadzenie zespół gości wysforowali rezerwowi. Rashford pociągnął lewą stroną, wycofał do Maty, a ten ładnym strzałem dał prowadzenie 1-0. Dzieła dopełnił nie kto inny jak Zlatan Ibrahimovic, strzelając swojego 13. gola w sezonie! A strach pomyśleć co będzie jak Czerwone Diabły dodadzą do swojej gry tą szczyptę fantazji i polotu, to może nie skończy się w tych rozgrywkach tytułem mistrzowskim, ale miejsce w top3 jest jak najbardziej realne.