Michael Carrick potwierdził doniesienia, iż zakończy karierę po tym sezonie. Jego lata służby w Manchesterze United będą mile wspominane, ale czy kiedykolwiek angielski futbol był mu wdzięczny za jego dokonania?

Pięć tytułów Premier League, wygrana Liga Mistrzów, sześć innych trofeów. Przez sir Alexa Fergusona nazwany “najlepszym angielskim piłkarzem”. Zanotował prawie 500 występów w barwach Manchesteru United. To liczby z kariery Michaela Carricka. I gdy teraz, ogłosił, że jego przygoda z piłką nożną dobiega końca, trudno nie zauważyć, że jego talent był i jest niedoceniany.

Minęło 12 lat odkąd Carrick przeszedł z Tottenhamu do Manchesteru United za 19 milionów funtów. Wówczas stał się piątym najdroższym zawodnikiem w historii, a wielu zastanawiało się, czy wtedy był gotowy na taki ruch. Carrick był eleganckim rozgrywającym, ale czy był wystarczająco twardy? Czy był wystarczająco autorytatywny? Czy zdobywał wystarczająco dużo bramek?

Percepcje zostały ukształtowane przez porównanie do Roya Keane'a, po którym odziedziczył koszulkę z numerem 16, a wątpliwości co do jego osoby utrzymywały się nawet po tym, jak Carrick pomógł United w trzech kolejnych tytułach Premier League i tym słynnym triumfie Ligi Mistrzów w 2008 roku. Carrick był cichym charakterem i w dużej mierze niedocenianą postacią w zespole pełnym gwiazd.

Carrick był szczególnie ważny dla zawodników, którzy mieli okazję współpracować z nim w środkowej formacji. Paul Scholes mówił o bezpieczeństwie, jakie zapewniał mu Carrick, a ostatnio miał podobny wpływ na Paula Pogbę. – Słucham jego rad – powiedział we wrześniu Francuz. – Za każdym razem przed meczem przychodzi, by ze mną rozmawiać.

To nie przypadek, że gorsza dyspozycja Pogby przypadła na okres, w którym nie występuje Carrick. Podobnie było w poprzednich latach – gra wielu zawodników była zależna od tego, czy mieli u boku partnera w postaci Anglika. Carrick zapewnił tylko 24 gole i 30 asysty w 463 występach dla United, ale jego znaczenie dla ich ofensywnej gry jest oczywiste dla tych, którzy pracowali z nim najbliżej.

Wkład Carricka nie zawsze jest widoczny w najważniejszych momentach, które są zawarte na skrótach meczowych. To powoduje, że nawet pomimo tylu tytułów, nigdy według fanów nie został wybrany zawodnikiem sezonu. Tylko raz był nominowany do drużyny sezonu – w kampanii 2012/2013.

Właśnie ten sezon jest uważany za najlepszy w jego wykonaniu – rozpoczął wszystkie za wyjątkiem czterech meczów w Premier League i wtedy zdobył ostatni tytuł pod wodzą Fergusona. To jednak nie pomogło mu w zrobieniu międzynarodowej kariery – w reprezentacji Anglii zagrał jedynie 34 razy, w tym tylko w jednym dużym turnieju.

Jego decyzja o rezygnacji z wyjazdu na mistrzostwa Europy w 2012 roku nie została przyjęta pozytywnie, ale on po prostu nie zamierzał spędzić kolejnego turnieju na ławce rezerwowych. – Żaden z selekcjonerów reprezentacji Anglii nie uważał go za podstawowego pomocnika. A o nie miał zamiaru spędzić turnieju jako rezerwowy – powiedział o jego decyzji Ferguson.

Pojawiały się głosy, że brakowało mu brawury, którą prezentowali Frank Lampard oraz Steven Gerrard. Nie wszyscy się z tym zgadzają, ale nie ulega wątpliwości, że brak Carricka działał na niekorzyść reprezentacji Anglii. Był kluczowym zawodnikiem United w dobrych i złych czasach, a także przez długi okres grał na wysokim poziomie. Nawet w jego ostatnim meczu, który w lutym zagrał w FA Cup miał wkład w końcowy triumf “Czerwonych Diabłów”.

Być może Carrick, gdy już zakończy karierę, to utrzyma uznanie, na które tak zasługiwał podczas swojej przygody z futbolem.


Odbierz 20 PLN bez depozytu!

baner-lvbet-gol-728x90