Bundesliga – Borussia Dortmund z dużymi problemami, Hannover w końcu poległ

0
bundesliga_30_09

Po nieudanym tygodniu w europejskich pucharach, gdzie wszystkie niemieckie drużyny solidarnie przegrały swoje spotkania, nastał czas na rywalizację w Bundeslidze. W sobotę odbudować morale próbowała, niepokonana do tej pory w krajowych rozgrywkach, Borussia Dortmund. Pozostałe pięć drużyn, reprezentujących Niemcy w Europie, walczyć będzie w niedzielę.

Dobrą wiadomością dla nas jest fakt, że Łukasz Piszczek, Marcin Kamiński i Jakub Błaszczykowski wyszli w pierwszych składach swoich drużyn. O ile w przypadku dwóch pierwszych piłkarzy to norma, to już z Kubą Błaszczykowskim w Wolfsburgu bywa różnie.

FC Augsburg – Borussia Dortmund

Od początku spotkania mocno zaatakowali przyjezdni. Dało to gola, po rzucie rożnym, już w 4. minucie meczu. Augsburg nie należy jednak do zespołów, które w takiej sytuacji pochylają głowę i proszą o jak najmniejsze lanie. Ku uciesze miejscowych kibiców do wyrównania doszło już w 11. minucie. Po świetnym dośrodkowaniu Philippa Maxa na linii bramkowej pozostał Roman Burki, a piłkę do siatki bez problemu skierował Francisco Caiuby.

Gol dla gospodarzy nie zrobił jednak wrażenia na piłkarzach BVB. Wciąż utrzymywali oni przewagę na boisku i dążyli do kolejnych trafień. Długo czekać na gola nie musieliśmy. W 23. minucie piłkę w polu karnym dostał Yarmolenko, podał lekko do stojącego obok Kagawy, a ten w perfekcyjny sposób, niemal z linii pola karnego, miękko przerzucił futbolówkę nad bezradnym Hradeckym.

W 32. minucie powinna paść trzecia bramka dla BVB. Aubameyang dostał idealne podanie i znalazł się sam na sam z bramkarzem Augsburga. Zamiast poszukać najłatwiejszego rozwiązania, wdał się w drybling z Hradeckym. Ten jednak nie miał zamiaru w ten sposób się bawić i pewnym wślizgiem wybił Gabończykowi piłkę spod nóg.  Najlepiej tę sytuację opisuje tweet zamieszczony na oficjalnym koncie BVB, który znajdziecie poniżej.

W drugiej połowie dużo lepiej zaprezentowali się dążący do zdobycia przynajmniej jednego punktu gospodarze. Mimo kilku szans, nie potrafili jednak pokonać dobrze broniącego Burkiego. Najlepszą szansę na bramkę mieli jednak piłkarze Petera Bosza. W 80. minucie sędzia podyktował rzut karny i do egzekucji podszedł Aubameyang. Zdecydowanie nie był to jednak jego dzień. Najpierw nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Hradeckym, a karny w jego wykonaniu był wzorcowym przykładem tego, jak nie należy strzelać z jedenastki. Strzał nie dość, że był słaby, niski, to jeszcze centralnie w środek bramki. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Augsburg walczył, a piłkarze Borussii mogli odetchnąć z ulgą po końcowym gwizdku.

FC Augsburg – Borussia Dortmund  1:2 (1:2)

0:1 Yarmolenko 4′
1:1 Caiuby 11′
1:2 Kagawa 23′


Pozostałe sobotnie spotkania

Wyrównane spotkanie oglądać mogliśmy we Frankfurcie. Dopiero pod koniec pierwszej połowy, po sporym błędzie doświadczonego obrońcy gości, Holgera Badstubera, gola dla Eintrachtu zdobył Ante Rebic. W drugiej połowie znakomicie swoją obecność na boisku zaakcentował Terodde, który tuż po wejściu na boisko zdobył gola, dającego remis gościom. Eintracht przed stratą kolejnego gola uratował Falette, który jednak za faul na wychodzącym sam na sam z bramkarzem rywalu otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Mimo gry w przewadze zawodnika, piłkarzom Stuttgartu nie udało się zdobyć decydującego gola. Gdy już gracze VfB pogodzili się ze zdobyciem jednego punktu, zabójczy atak wyprowadzili gospodarze. Spod linii środkowej boiska poszło dośrodkowanie w pole karne gości, a tam do odbitej piłki dopadł Haller i strzałem przewrotką zaskoczył bramkarza. Tuż po golu sędzia zakończył spotkanie.

lvbet-gol

Niezbyt atrakcyjne widowisko w pierwszej połowie stworzyły drużyny Wolfsburga i Mainz. W tej części spotkania kibice zobaczyli tylko jeden celny strzał na bramkę. Żadna z drużyn nie umiała znaleźć sposobu na defensywę rywali. Dużo lepiej prezentowały się natomiast obie jedenastki już po przerwie. W 55. minucie na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Guilavogui. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż niecałe dwadzieścia minut później wyrównał Muto. Wolfsburg walczył zacięcie do samego końca, ale to nie wystarczyło. W ostatnich minutach zrobiło się nawet trochę nerwowo, a szczególnie nie popisał się wprowadzony w 79. minucie N'Tep. Najpierw, minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, otrzymał żółtą kartkę za podcięcie rywala. Trzy minuty później kolejny raz ostro zaatakował przeciwnika i żółty kartonik zobaczył po raz drugi. Tym samym opuścił boisko w 92. minucie meczu, jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Końcowy wynik należy uznać za sprawiedliwy dla obu drużyn, choć żadna remisem raczej nie jest usatysfakcjonowana.

Hannover w końcu poległ

Z powodu problemów technicznych spotkanie Borussii Monchengladbach z Hannoverem 96 rozpoczęło się z dziesięciominutowym opóźnieniem. Gospodarze przeważali na boisku, ale nie potrafili tego przełożyć na gole. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, co z pewnością było korzystne dla gości. Pierwszego gola zobaczyli kibice na Borussia – Park dopiero w 67. minucie, gdy dośrodkowanie z rzutu wolnego na gola zamienił Ginter. Zdobyta bramka uśpiła nieco gospodarzy, przez co już cztery minuty później przyjezdni cieszyli się z wyrównania. I gdy wydawało się, że Hannover pozostanie jedną z trzech drużyn bez porażki w tym sezonie, obrońcy gości popełnili błąd, faulując w polu karnym atakujących piłkarzy Borussii. Karnego na gola bez problemu zamienił Hazard. Trzy minuty później sędzia zagwizdał po raz ostatni.

Ciekawe spotkanie mogli obserwować kibice zgromadzeni na Volksparkstadion w Hamburgu. Dużo akcji pod obiema bramkami, wiele szans na ładne gole. Zabrakło tylko tego, co cieszy najbardziej – trafień. W pierwszej połowie więcej szans mieli gospodarze. W drugiej – mniej więcej po równo. Choć im bliżej było końca, tym groźniej atakowali goście z Bremy. Ostatecznie żadna z ekip nie zdołała umieścić piłki w bramce i mecz zakończył się remisem.


Borussia Monchengladbach – Hannover 96  2:1 (0:0)
(Ginter 67′, Hazard 90+4′(karny) – Harnik 71′)

Eintracht Frankfurt – VfB Stuttgart  2:1 (1:0)
(Rebic 42′, Haller 90+4′ – Terodde 61′)

VfL Wolfsburg – FSV Mainz  1:1 (0:0)
(Guilavogui 55′ – Muto 74′)

Hamburger SV – Werder Brema  0:0 (0:0)


Piątek:

Schalke Gelsenkirchen – Bayer Leverkusen  1:1 (1:0)
(Goretzka 34′ – Bailey 61′)

Niedziela:

13:30 SC Freiburg – TSG Hoffenheim
15:30 Hertha Berlin – Bayern Monachium
18:00 1.FC Koln – RB Lipsk


LVbet bonus

  1. Zarejestruj konto na LV Bet za pośrednictwem Gol.pl!
  2. Odbierz bonus 100% aż do 1000zł!
  3. Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Poprzedni artykułLOTTO Ekstraklasa – bez bramek po ciekawym meczu w Szczecinie
Następny artykułPremier League – Piękny gol de Bruyne, asysta Krychowiaka i dwa gole Kane’a