Adam Owen liczy na Grzegorza Kuświka

0

W obliczu poważnej kontuzji Rafała Wolskiego, która wykluczyła go z gry do końca sezonu, nieoczekiwaną szansę zaistnienia w Lechii Gdańsk może otrzymać Grzegorz Kuświk, który jeszcze do niedawna szukał nowego klubu. Trener drużyny z Trójmiasta, Adam Owen, liczy, że ten zawodnik będzie w stanie w pewnym stopniu zniwelować utratę wyżej wspomnianego Wolskiego.

Grzegorz Kuświk piłkarzem Lechii Gdańsk jest od 2015 roku, kiedy to nad polskie morze trafił z Ruchu Chorzów. Ostatnie miesiące nie były dla niego łatwe – ostatnią bramkę zdobył 25 lutego 2017 roku, a podczas zimowego okresu przygotowawczego nie wystąpił w jakimkolwiek sparingu. Tajemnicą nie jest, że rozglądał się za nowym klubem – jego usługami były zainteresowane Sandecja Nowy Sącz oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Podczas gdy się wydawało, że w Gdańsku nie ma przyszłości, to nieoczekiwanie wrócił do łask. Wszystko za sprawą poważnej kontuzji Rafała Wolskiego, który zerwał więzadła krzyżowe. Trener Lechii Gdańsk, Adam Owen, zdradził, że ma pomysł na Kuświka:

– Strata Rafała Wolskiego jest duża dla klubu, bo była to dla nas ważna opcja w ataku. Musimy szukać czegoś, kto da nam to, czego potrzebujemy. Grzegorz Kuświk ma odpowiedni charakter i to dobra okazja, by dać mu szansę. Zastanawiałem się nad tym czego i kogo nam brakuje, dlatego go przywróciłem. Grzegorz świetnie pokazywał się na treningach i w grach drugiego zespołu. Chcę mu dać mu szansę, by wykazał motywację.

Najbliższe tygodnie i mecze zapewne będą kluczowe dla Kuświka – jeśli potwierdzi swoją wartość, to może liczyć na przedłużenie kontraktu z Lechią Gdańsk, który wygasa 30 czerwca 2018 roku.

30-latek do kadry gdańskiego zespołu powinien wrócić już na mecz z Jagiellonią Białystok. Bukmacher Fortuna na wygraną podopiecznych Owena oferuje kurs @ 3.60.


Odbierz 20 PLN bez depozytu!

baner-lvbet-gol-728x90

Poprzedni artykułZiggy Gordon odszedł z Jagiellonii. Spróbuje sił w Nice 1 Lidze
Następny artykułMaurizio Sarri chwali Piotra Zielińskiego. “To będzie nowy Kevin de Bruyne”