O rumuńskim arbitrze, Ovidiu Hateganie, zrobiło się głośno w listopadzie. Nie było to jednak związane z jego świetnym sędziowaniu – wręcz przeciwnie. Rumun popełnił fatalny błąd w meczu barażowym do mistrzostw świata pomiędzy Irlandią Pólnocną a Szwajcarią, który spowodował o jego końcowym rozstrzygnięciu.

Mecz, o którym mowa został rozegrany 9 listopada w Belfaście – gospodarze, czyli Irlandia Północna w rewanżowym starciu barażowym podejmowała rywali ze Szwajcarii. Goście wygrali ten pojedynek 1:0, a jedyną bramkę zdobyli po rzucie karnym skutecznie wykonanym przez Ricardo Rodrigueza. Nie byłoby nic szczególnego w tym spotkaniu, gdyby nie fakt, że jedenastki być nie powinno! Arbiter Ovidiu Hategan uznał, że Corry Evans zablokował uderzenie ręką, gdyż piłka odbiła się od jego barku.

Szwajcarzy wygrali dwumecz 1:0, co oznacza, że kluczowy był właśnie ten gol, który padł po niesłusznie podyktowanym rzucie karnym. Rumuński sędzia na łamach krajowych mediów przyznał się do popełnionego błędu:

– To był dla mnie smutny i nieprzyjemny moment, bo wiem, że popełniłem błąd.

Hategana zabrakło na liście arbitrów, którzy będą rozjemcami meczów na nadchodzących mistrzostwach świata w Rosji. Rumun zdaje sobie sprawę czym to jest spowodowane:

– Niestety, nie ma mnie w tym spisie. Może załapię się chociaż jako sędzia wideo. Na pewno decyzja o karnym i wszystko inne, co wydarzyło się w tym barażu, miały na to duży wpływ. To nie tajemnica, nie próbuję się przed tym chować. Z sędzią jest jak z bramkarzem – kiedy popełni błąd, widzą go wszyscy. Ale poradziłem sobie już z tym, jestem silny, a poza tym bardzo wspierała mnie moja rodzina.


Zarejestruj konto na Fortuna za pośrednictwem Gol.pl!

baner-fortuna-gol