
Siedem klubów z dwóch najwyższych klas rozgrywkowych z Hiszpanii zdecydowało się na wypożyczenie reprezentantów Arabii Saudyjskiej. To oczywiście część umowy ligi z federacją finalistów rosyjskiego mundialu.
Takiej sytuacji po prostu jeszcze nie było. Włodarze ligi hiszpańskiej podpisali umowę z rządem i federacją Arabii Saudyjskiej i zgodnie z nią do siedmiu klubów z Półwyspu Iberyjskiego w ostatnich dniach trafili piłkarze właśnie z kraju finalisty rosyjskiego mundialu. Przypomnijmy, że podopieczni Juana Antonio Pizziego w fazie grupowej mistrzostw świata staną przed bardzo ciężkim zadaniem i o awans powalczą z gospodarzami, Urugwajem oraz Egiptem. W ramach przygotowań do najważniejszego możliwego turnieju kadrowicze z kraju oligarchów trafili właśnie do Hiszpanii, gdzie wiosną mają zbierać piłkarskiej szlify. Kluby, który zdecydowały się na taki zabieg oczywiście zarobią za to spore pieniądze. Tym samym w La Lidze reprezentanci Arabii Saudyjskiej zagrają w Levante, Villarrealu czy Leganes.
https://twitter.com/rafa_lebiedz24/status/955160885953261569
Sprawa jest o tyle kuriozalna i zabawna, że hiszpańskie kluby do końca nie zdają sobie sprawy z tego co robią. Tym samym Sporting Gijon prezentując nowy nabytek poprzez konto na Twitterze powitał w swoich szeregach Al-Shabab Riyadh. Problem w tym, że jest to nazwa klubu, a nowym piłkarzem “Rojiblancos” został Abdullah Alhamdan.
https://twitter.com/J_Krecidlo/status/955207189773381632
Co sądzicie o takim zabiegu? Czy gracze grający do tej pory w egzotycznych ligach poradzą sobie w Hiszpanii?




