Porady do Fantasy Premier League

Przed nami GW8, więc czas na kolejne Zielone Strzałki, czyli serię dla wszystkich tych, którzy chcą wyśrubować swój wynik w Fantasy Premier League. Prezentujemy w niej polecane przeze mnie transfery na zbliżającą się kolejkę. Znajdziecie tu czasem oczywiste wybory, ale staramy się także wyprzedzać szablon i polecać tych mniej popularnych piłkarzy.

Kliknij TUTAJ i dołącz do ligi GOL.PL – do wygrania koszulka wybranego klubu Premier League!

Atak, czyli klucz do sukcesu

Harry Kane (12.5) – w zeszłym sezonie napastnik Kogutów był najdroższym zawodnikiem w grze, ale w bieżącej kampanii zdetronizował go pewien Egipcjanin. Teraz robi wszystko, żeby wrócić na tron. Anglik miał całkiem niezły początek, kiedy to w trzech pierwszych kolejkach strzelił dwie bramki. Przypominam, że dzięki temu przełamał klątwę sierpnia. Jednak boom na niego dopiero się zaczyna. Trzy bramki w dwóch ostatnich seriach spotkań pozwoliły mu zameldować się na drugiej pozycji jeśli chodzi o napastników w Fantasy Premier League, a przed nim mecz z Cardiff. Potem kalendarz robi się o wiele cięższy, ale w sumie to Harry Kane – zawodnik będący w stanie załadować hattricka każdej ekipie na świecie.

Kalendarz Tottenhamu: Cardiff (H), West Ham (A), Manchester City (H), Wolves (A), Crystal Palace (A)

Jamie Vardy (8.9) – piłkarz Lisów wrócił po zawieszeniu za czerwoną kartkę i zaliczył pusty przelot w meczu z Bournemouth. Jednak już w następnych meczach z Huddersfield i Newcastle trafiał do siatki przeciwnika i wydatnie pomógł swojej drużynie w zdobyciu kolejnych punktów. Myślę, że to pierwsza oznaka powrotu do regularnego strzelania i dobrej dyspozycji. Dodatkowe atuty przemawiające za wyborem Vardy’ego? Świetny kalendarz aż do GW15 i posiadanie na poziomie 4,7%, co czyni z niego naprawdę ciekawą różnicę.

Kalendarz Leicester: Everton (H), Arsenal (A), West Ham (H), Cardiff (A) i Burnley (H)

Glenn Murray (6.5) – od razu uchylę trochę rąbka tajemnicy i powiem, że w każdej w formacji będzie po jednym zawodniku z Brighton Hove & Albion, a co! Nikt mi nie zabroni. 35-letni Anglik po raz pierwszy w sezonie usiadł na ławce rezerwowych. Jednak Mewy grały z Manchesterem City i spodziewam, że Chris Hughton bardziej chciał zabezpieczyć tyły. Od następnej kolejki Murray powinien wrócić do podstawowego składu, to dalej najskuteczniejszy piłkarz swojej drużyny. Choć ostatnie mecze, to posucha, to jednak należy pamiętać, że musiał się on mierzyć z obrońcami Tottenhamu i Manchesteru City. Z tymi drugimi zagrał raptem 17 minut. Teraz terminarz tak jakby przyjemniejszy…

Pomoc, czyli liczymy na asysty i gole

Mesut Özil (8.3) – najpierw gol z Newcastle w GW5, a ostatnio powtórka w starciu z Watfordem. Za pierwszym razem maksymalny bonus, w drugim przypadku dwa punkty. To były pierwsze dobre kolejki niemieckiego pomocnika w bieżącym sezonie. Widać, że praca Unai’a Emery’ego zaczyna przynosić rezultaty. Özil po chwilowych niesnaskach z hiszpańskim menedżerem zaczyna grać pierwsze skrzypce i przy tym posiadaniu jest naprawdę spoko opcją.

Kalendarz Arsenalu: Fulham (A), Leicester (H), Crystal Palace (A), Liverpool (H) i Wolves (H)

Gylfi Sigurdsson (7.3) – dla Islandczyka jest to tegoroczny debiut w Zielonych Strzałkach, ale ładując dwie bramki Fulham nie mogło być inaczej. Należy pamiętać, że w tym meczu zawodnik The Toffees zmarnował jedenastkę. W każdym bądź razie 14 punktów, to bardzo dobry wynik. Sześć strzałów to o jeden więcej od Fawelarza, a należy pamiętać, że Siggy w swoim arsenale ma dodatkowo stałe fragmenty gry. Niepokoi tylko kalendarz, gdzie Everton mecze stosunkowo łatwe będzie przeplatał z tymi zdecydowanie ciężkimi.

Kalendarz Evertonu: Leicester (A), Crystal Palace (H), Manchester United (A), Brighton (H) i Chelsea (A)

Anthony Knockaert (5.5) – tania i niszowa opcja oraz drugi z trzech zawodników Brighton w tym odcinku. Na pewno nie zbawi Waszych zespołów, ale jeśli szukacie kogoś na czwarty slot w pomocy, to możcie się Francuzem zainteresować. Dotychczas jedna asysta (z Manchesterem United) i jeden gol (z Tottenhamem). Szału nie ma, ale pamiętam go z meczu z Kogutami i muszę powiedzieć, że był jednym z bardziej aktywnych zawodników Mew. Największy plus? Patrz Glen Murray i kalendarz Brighton.

LvBet bonus 20 zł

Defensywa, czyli ostoja naszego zespołu

Harry Maguire (5.5) – pamiętacie go z mundialu w Rosji, gdzie przy każdym rzucie rożnym stanowil zagrożenie dla bramki przeciwnika? W lidze jest podobnie. Dotychczas w jednym sezonie Premier League strzelił najwięcej dwie bramki. W obecnym zdążył już wyrównać ten rekord i coś mi poopowiada, że nie zamierza się na tym zatrzymać. Pamiętajmy, że w Leicester gra James Maddison, który nóżkę przy stałych fragmentach gry ma naprawdę nieźle ułożoną. Przy nim Harry Maguire jest opcją godną rozważenia. Zresztą 15,2% graczy już mu zaufało.

Kalendarz Leicester: Everton (H), Arsenal (A), West Ham (H), Cardiff (A) i Burnley (H)

Harry Maguire

Lewis Dunk (4.4) – krótko i na temat. Chcesz uwolnić budżet i szukasz taniego obrońcy z niezłym kalendarzem? Voila! Przed tobą Lewis Dunk z Brighton, które ma taki terminarz, że grzechem byłoby nie spróbować (patrz Glenn Murray)

Bernd Leno (4.8) – przy kontuzji Petra Cecha Niemiec stoi przed szansą wywalczenia pierwszego składu. Powinien więc pokazać się z jak najlepszej strony i grać w każdym meczu na 200% możliwości. W weekend pokazał, że posiada umiejętności, żeby zastąpić utytułowanego Czecha. Szkoda tylko, ze koledzy z pola popełniają tak dużo błędów.

 Kalendarz Arsenalu: Fulham (A), Leicester (H), Crystal Palace (A), Liverpool (H) i Wolves (H)

Kogo Wy macie w swoich zespołach? Pochwalcie się w komentarzach na naszym profilu na Facebooku i nie zapomnijcie dołączyć do ligi!


BONUS 100% DO 1000 PLN

LVbet bonus

  1. Zarejestruj konto na LVbet za pośrednictwem Gol.pl!
  2. Dokonaj depozytu minimum 100 PLN.
  3. Odbierz równowartość nawet 1000 PLN.
  4. Szczegóły znajdziesz TUTAJ.