robert-lewandowski

Mistrzostwa świata dobiegły końca i nadszedł czas na podsumowanie wielkiego turnieju. Sprawdźcie, którzy piłkarze zaprezentowali się w Rosji najgorzej zdaniem dziennikarzy portalu “Squawka”!

Zgodnie z zapowiedziami na naszych łamach tuż po zakończeniu mistrzostw świata będą pojawiać się różnego rodzaju podsumowania miesięcznych zmagań. Niedawno zaprezentowaliśmy Wam najlepszą jedenastkę turnieju złożoną z graczy do lat 23, a także drużynę mundialu według dziennikarzy portalu “Squawka”. Teraz nadszedł czas na rozprawienie się z piłkarzami, którzy zdecydowanie zawiedli. Zapraszamy do lektury!

David de Gea, Hiszpania

David de Gea Hiszpania

Po wyśmienitym sezonie w Manchesterze United David de Gea miał zanotować wspaniały mundial, ale było wręcz przeciwnie. Utalentowany golkiper w żadnym stopniu nie był w stanie pomóc reprezentacji Hiszpanii, która sensacyjnie pożegnała się z turniejem po porażce z Rosją.

Kluczowa statystyka: Siedem celnych strzałów na jego bramkę, sześć puszczonych goli, jedna skuteczna interwencja – czy tu trzeba cokolwiek dodawać?

Fagner, Brazylia

Fagner

Gracz SC Corinthians Paulista miał zastąpić kontuzjowanego Daniego Alvesa, ale nawet na moment nie zbliżył się do jego poziomu. Prawa strona defensywny reprezentacji Brazylii po prostu nie istniała. 29-latek nie tylko nie był w stanie pomóc drużynie w ofensywie, ale miał także wiele problemów z grą w destrukcji.

Kluczowa statystka: W przegranym ćwierćfinale z Belgią Fagner zupełnie nie radził sobie z rywalami i najwięcej razy musiał powstrzymać ich ataki faulami – dopuścił się 3 przewinień.

Jerome Boateng, Niemcy

Przyjechał na wielki turniej z problemami fizycznymi i wyglądał wprost fatalnie. Szokująco słaby podczas meczu z Meksykiem, jeszcze gorszy podczas meczu ze Szwecją. Przed kolejnymi katastrofalnymi występami uratowała go czerwona kartka i odpadnięcie Niemców w fazie grupowej mistrzostw świata.

Kluczowa statystyka: W meczu ze Szwecją nie zdołał wykonać udanego wślizgu czy zanotować chociażby jednego odbioru.

Mats Hummels, Niemcy

Jego kiepska forma była wykorzystywana przez każdego kolejnego rywala. Wraz z Jeromem Boatengiem kompletnie zawiedli i nie byli w stanie zapewnić Manuelowi Neuerowi spokoju w bramce. Miał szansę nadrobić swoją słabą grę w defensywie pod bramką rywali, ale tam również nie był skuteczny.

Kluczowa statystyka: – Zmarnował trzy wyśmienite szanse na zdobycie bramki i może mieć do siebie duże pretensje.

Kim Min-woo, Korea Południowa

Lewi obrońcy na tegorocznych mistrzostwach świata radzili sobie naprawdę dobrze i stąd właśnie wybór reprezentanta Korei Południowej. O jego umieszczeniu w najsłabszej jedenastce mundialu zadecydował faul w meczu ze Szwecją, po którym arbiter słusznie podyktował rzut karny.

Kluczowa statystyka: Koreańczyk tracił piłkę średnio 16,4 raza na mecz – więcej niż każdy inny obrońca tej reprezentacji.

Javier Mascherano, Argentyna

javier mascherano

Jeden z najlepszych graczy turnieju w Brazylii zupełnie nie był w stanie nawiązać do formy z 2014 roku. Doświadczony Argentyńczyk był zupełnie bezużytecznym zawodnikiem i nie mamy wątpliwości, że był jednym ze słabszych graczy na tegorocznym mundialu.

Kluczowa statystyka: Żaden inny pomocnik, który rozegrał na turnieju chociażby 180 minut, nie popełnił więcej faulów niż on – średnio 3,75 na mecz.

Carlos Sanchez, Kolumbia

Podczas rosyjskiego turnieju Kolumbia rozegrała jeden wyśmienity mecz i właśnie wtedy na murawie nie było pauzującego za czerwoną kartkę Carlosa Sancheza. Defensywny pomocnik rozegrał trzy fatalne mecze, podsumowując je zapewnieniem rywalom trzech rzutów karnych.

Kluczowa statystyka: Jego czerwona kartka w meczu z Japonią była drugą najszybciej obejrzaną w historii mistrzostw świata.

David Silva, Hiszpania

W kwalifikacjach do mundialu gracz Manchesteru City był liderem reprezentacji Hiszpanii, ale na wielkim turnieju kompletnie sobie nie radził. “La Furia Roja” tym razem miała nawiązać do sukcesów sprzed kilku lat, ale znów skończyło się tak samo.

Kluczowa statystyka: Żaden Hiszpan nie oddał tylu strzałów bez efektu w postaci bramki – 10.

Maximilliano Meza, Argentyna

Jego bezsensowny i chaotyczny styl  grania przypominał nam młodzieńca, który otrzymał szansę na debiut w końcówce ligowego sezonu. Niestety, Maximilliano Meza ma już 26 lat i nie jesteśmy tego w stanie zrozumieć. Bezużyteczny z piłką przy nodze, nie potrafił znaleźć świetnie pokazującego się na pozycji Lionela Messiego.

Kluczowa statystyka: Żaden Argentyńczyk nie miał tylu nieudanych kontaktów z piłką co on – 9.

Thomas Muller, Niemcy

Rozpoczynał rosyjski turniej tracąc raptem sześć bramek do najskuteczniejszego strzelca w historii mundiali, Miroslava Klose. W poprzednich dwóch turniejach mistrzostw świata zdobywał po pięć bramek i wszyscy liczyli na powtórkę z rozrywki, ale gracz Bayernu Monachium był kompletnie bezużyteczny.

Kluczowa statystyka: Podczas mistrzostw świata nie zdobył bramki i nie zanotował asysty.

Robert Lewandowski, Polska

Oczywiście, cała reprezentacja Polski się nie popisała, ale najwięcej oczekiwaliśmy właśnie od niego. Król strzelców europejskich eliminacji do mundialu na wielkim turnieju był jednak zupełnie wyłączony z gry, a my zakończyliśmy zmagania w fazie grupowej.

Kluczowa statystyka: Oddał 29% strzałów reprezentacji Polski, nie zdobył ani jednej bramki, nie zanotował także asysty.


Już w piątek startuje najlepsza liga świata. Na jej inaugurację Miedź Legnica zmierzy się z Pogonią Szczecin. Bukmacher LvBet wycenia wygraną gospodarzy na 2,85, podział punktów na 3,15, a zwycięstwo “Portowców” na 2,45.

Odbierz 20 PLN bez depozytu!

LvBet bonus 20 zł