Michał Miśkiewicz

Michał Miśkiewicz przeniósł się na Półwysep Iberyjski. 28-letni bramkarz podpisał dziś kontrakt z CD Feirense – ósmą drużyną ubiegłego sezonu w portugalskiej ekstraklasie.

O Michale Miśkiewiczu najgłośniej było na początku 2014 roku, kiedy dobrą grą w Wiśle Kraków zapracował sobie na powołanie do reprezentacji. Z orzełkiem na piersi wystąpił tylko raz, w wygranym 1:0 spotkaniu towarzyskim z Mołdawią. Był to czas, w którym Adam Nawałka często eksperymentował ze składem i dawał szansę mniej znanym zawodnikom. Miśkiewicz nie zdołał jednak przekonać do siebie selekcjonera.

Początek problemów

Mimo braku kolejnych powołań, wydawało się, że kariera Miśkiewicza nabierze rozpędu. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Bramkarz nie przedłużył umowy z Wisłą i chciał znaleźć nowy klub, ale na jego nieszczęście doznał kontuzji barku. Po półrocznej przerwie powrócił do Wisły, ale tylko na ławkę rezerwowych. W ostatnim sezonie rozegrał tylko dziewięć spotkań w LOTTO Ekstraklasie.

Kolejny raz jego pobyt w Wiśle dobiegł końca, ale tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie i Miśkiewicz znalazł nowy klub. Obrał dość zaskaukujący kierunek, rzadko kiedy polscy piłkarze przenoszą się do Portugalii. Michał Miśkiewicz jest już jednak drugim Wiślakiem w obecnym oknie transferowym, który przeszedł do tamtejszej ekstraklasy. Kilka tygodni temu Mateusz Zachara podpisał kontrakt z CD Tondela.

Walka o pierwszy skład

Nowym klubem Michała Miśkiewicza jest CD Feirense. Po dwóch kolejkach nowego sezonu podopieczni Nuno Manty Santosa mają na swoim koncie dwa punkty. W obu meczach podstawowym bramkarzem CD Feirense był Caio Secco, którego portal Transfermarkt wycenia tylko na 50 tysięcy euro.