lech-poznań

Z pewnością nie tak wyobrażali sobie start drugiej części sezonu kibice Kolejorza. Marzący o tytule mistrzów Polski, Lech Poznań zaledwie zremisował w Gdyni z Arką. Jest to zła wiadomość, ponieważ najgroźniejszy rywal w walce o prymat w naszym kraju, czyli Legia Warszawa wygrała w piątek swój mecz w Lubinie i różnica punktowa pomiędzy tymi zespołami zwiększyła się do czterech oczek.

Po zwycięstwie Legii to gracze z Wielkopolski znajdowali się pod presją. Wiedzieli, że o ile jeśli nie muszą to powinni wygrać swoje spotkanie. Historia spotkań pokazywała, że jest to całkiem możliwe, napawała optymizmem kibiców Kolejorza. Ostatnie dwa wypady na stadion Arki kończyły się trzy-bramkowymi zwycięstwami Lecha. Jednak tej niedzieli zespół Leszka Ojrzyńskiego wyszedł na murawę przede wszystkim by nie stracić gola. Trzeba przyznać, że poświęcenie z jakim grali zawodnicy gdynianin było godne pochwały. Bronili dostępu do bramki strzeżonej przez Pavelsa Steinborsa jak lwica młodych. Warto podkreślić, że dzięki temu Lech Poznań w pierwszej połowie nie oddał ani jednego celnego strzału. Do przerwy bezbramkowo, a w drugiej połowie było zdecydowanie ciekawiej. Goście ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków, a wraz z upływem sił obrona Arki zaczynała popełniać błędy. Najpierw doskonałej sytuacji nie wykorzystał Christian Gytkjaer. Jednak najbardziej w brodę będzie mógł sobie pluć Emir Dilaver, który w zamieszaniu pod bramką Arki trafił z bliska wprost w golkipera rywali. Trener Nenad Bjelica robił wszystko co mógł, by wesprzeć swoich graczy, by w końcu zdobyli tego jednego, zwycięskiego gola. Na murawie pojawili się dwaj nowo pozyskani napastnicy Kolejorza – Ołeksij Chobłenka i Elvir Koljić.

Remis jest wynikiem, który z pewnością może zadowolić graczy Leszka Ojrzyńskiego. Lech Poznań zalicza falstart, a kibiców tej drużyny może martwić przede wszystkim zerowe konto po stronie zdobyczy bramkowych. Zespół marzący o tytule mistrzów Polski powinien stwarzać dużo większe zagrożenie pod bramką rywali. Wówczas byłoby o wiele większe prawdopodobieństwo, że któryś strzał, wpadnie do bramki, któraś z okazji zostanie wykorzystana. Gracze Lecha już za tydzień będą mieli okazję do rehabilitacji. Do Poznania przyjedzie bowiem Pogoń Szczecin. Faworytem z pewnością będą gospodarze. Fortuna za wygraną Lecha Poznań proponuje kurs: 1.52.


Arka Gdynia – Lech Poznań 0:0

Arka Gdynia:

Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Adam Marciniak, Antoni Łukasiewicz, Luka Zarandia (65′ Grzegorz Piesio), Andrij Bogdanow, Mateusz Szwoch, Patryk Kun (79′ Michał Nalepa), Ruben Jurado (88′ Michał Żebrakowski).

Lech Poznań:

Jasmin Burić – Robert Gumny, Rafał Janicki, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz (79′ Piotr Tomasik), Maciej Gajos, Łukasz Trałka, Nicklas Barkroth (79′ Elvir Koljić), Mihai Radut, Darko Jevtić, Christian Gytkjaer (58′ Ołeksij Chobłenko).


Zarejestruj konto na Fortuna za pośrednictwem Gol.pl!

baner-fortuna-gol