
Nie milkną echa finału Ligi Mistrzów – okazuje się, że podczas zderzenia z Sergio Ramosem Loris Karius doznał wstrząśnienia mózgu!
24-latek zawalił dwie bramki w finale Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt i bez wątpienia został antybohaterem wielkiego meczu. Loris Karius najpierw popełnił fatalny błąd i wyrzucił piłkę wprost pod nogi Karima Benzemy, który dzięki sprytowi otworzył wynik meczu, a nieco później nie poradził sobie z potężnym uderzeniem Garetha Bale'a. Niemiecki golkiper zamiast wypiąstkować piłkę zdecydował się na jej łapanie, a to zakończyło się wrzuceniem futbolówki do własnej bramki. Ponad tydzień po wielkim zwycięstwie “Królewskich” okazało się, że bramkarz Liverpoolu w drugiej części meczu bronił ze wstrząśnieniem mózgu.
Jak do tego doszło? Cztery minuty po zmianie stron Sergio Ramos starł się z Virgilem van Dijkiem. Hiszpan stracił równowagę po zderzeniu z Holendrem i wpadł w golkipera “The Reds” wymierzając mu potężny cios w głowę. Niezależnie od tego, czy Hiszpan zrobił to z premedytacją czy nie, Loris Karius w następnych minutach po tym zdarzeniu był wyraźnie oszołomiony. Lekarze Liverpoolu zaniepokojeni stanem zdrowia Niemca wysłali go na badanie tomografii, a to wykazało, że 24-latek doznał wstrząśnienia mózgu, które mogło wpłynąć na jego fatalny występ.
Maroko swój pierwszy mecz mundialu rozegra 15 czerwca, kiedy to zmierzy się z Iranem. . LVBet odrobinę wyżej widzi szanse zespołu z Afryki. Za wygraną Lwów Atlasu proponuje kurs: 2.45. Kurs na Iran to: 3.60.