
James Rodriguez jest zdecydowany na powrót na Santiago Bernabeu, ale nie za wszelką cenę. Kolumbijczyk zamierza poczekać na wypełnienie tego planu do zakończenia przyszłego sezonu.
Rewolucja w Realu Madryt sprawiła, że James Rodiguez zamarzył o powrocie na Santiago Bernabeu. Gdy w klubie był Zinedine Zidane oraz Cristiano Ronaldo, Kolumbijczyk nie mógł liczyć na bycie graczem wyjściowej jedenastki “Królewskich” i zdecydował się na odejście z klubu. 27-latek trafił do Bayernu Monachium na dwuletnie wypożyczenie z opcją odkupu, ale coraz więcej wskazuje na to, że po jego zakończeniu znów zagra w ukochanych białych barwach.
https://twitter.com/Jack13506522/status/1022713722333089792
James Rodriguez zdaje sobie sprawę, że teraz mógłby stać się jednym z liderów Realu Madryt, o czym zawsze marzył. Reprezentant Kolumbii zaczął myśleć o powrocie do Hiszpanii, a na to z niecierpliwością czeka Julen Lopetegui, który przekazał już taką informację piłkarzowi. Czemu więc 27-latek nie trafi na Santiago Bernabeu już teraz? Po pierwsze zapisy prawne w jego umowie z Bayernem powodują, że przeprowadzenie takiej transakcji byłoby bardzo trudne. Po drugie utalentowany pomocnik wie, że przedwczesne zakończenie wypożyczenia w klubie, który zaufał mu w trudnym momencie, nie byłoby w porządku. Właśnie dlatego na wielki powrót rozgrywającego do Madrytu będziemy musieli poczekać jeszcze rok.
Już w piątek Lechia Gdańsk w drugiej kolejce LOTTO Ekstraklasy zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Analizy, zapowiedź oraz propozycje typów do tego spotkania znajdziecie w tym miejscu.




