
Fantasy Premier League rusza już w tym tygodniu! Czy Wasze składy są już gotowe? Jeżeli nie, to mamy dla Was propozycję pięciu napastników, którzy będą punktować, a nie zrujnują Waszego budżetu.
Kliknij TUTAJ i dołącz do ligi GOL.PL – do wygrania koszulka wybranego klubu Premier League!
Zapewne tak jak my nie możecie się już doczekać na start ukochanej Premier League. Jak co roku oglądanie najlepszej ligi świata umilamy sobie grą w Fantasy, a kilka dni przed startem tej wciągającej gry rozpoczynamy szalone rotacje w naszych składach. Jeśli również nie macie jeszcze ustalonego zespołu, nie stać Was na graczy premium i szukacie oszczędności, to ten wpis jest stworzony dla Was. Poniżej przedstawiamy propozycję pięciu nieco tańszych napastników, którzy nie powinni mieć problemów z regularnym punktowaniem.
Cenk Tosun, Everton
Przyjście Richarlisona na Goodison Park spowodowało, że wielu menedżerów wolało kupić do swojej drużyny Brazylijczyka. Posiadanie 27-letniego reprezentanta Turcji zdecydowanie spadło i aktualnie znajduje się on w raptem 7,9% drużyn. Były gracz Besiktasu w poprzednim sezonie udowodnił, że jego wykończenie akcji jest na najwyższym poziomie i pomijanie go w składzie może być sporym błędem. Everton pod wodzą Marco Silvy ma grać ofensywnie, a warto zaznaczyć, że gdy Cenk Tosun znajduje się na boisku, bierze udział w połowie akcji bramkowych drużyny.
Cena – 7 milionów
Punkty w poprzednim sezonie – 55 (984 rozegranych minut)
Joshua King, Bournemouth
Norweski napastnik zachwycał podczas okresu przygotowawczego i jest bardzo dobrym wyborem, jeśli szukamy tańszego snajpera. Joshua King w meczach kontrolnych “Wisienek” zdobył 4 bramki, zanotował asystę i liczymy na to, że potwierdzi wysoką dyspozycję w trakcie sezonu. Bournemouth w pierwszych kolejkach gra z Cardiff, West Hamem i Evertonem i te trzy spotkania potwierdzą czy 26-latek powinien mieć miejsce w naszych drużynach.
Cena – 6,5 miliona
Punkty w poprzednim sezonie – 110 (2450 rozegranych minut)
Jamie Vardy, Leicester City
W poprzednim sezonie Jamie Vardy był jednym z najbardziej regularnych strzelców w Fantasy Premier League – trafiał do siatki w 18 z 37 rozegranych spotkań, a lepszym wynikiem mógł się pochwalić tylko Harry Kane. 31-letni napastnik “Lisów” nie jest tani, ale mimo to kosztuje sporo mniej niż najbardziej popularni snajperzy w grze. Dodatkowo warto podkreślić, że to właśnie on odpowiada za wykonywanie rzutów karnych w drużynie.
Cena – 9 milionów
Punkty w poprzednim sezonie – 163 (3248 rozegranych minut)
Aleksandar Mitrovic, Fulham
Napastnik beniaminka znajduje się na ten moment w 4,9% składów, a dla porównania na Ryana Sessengona zdecydowało się aż 11,3% menedżerów Fantasy Premier League. Wystarczy jednak przyjrzeć się statystykom, by zauważyć, że nie jest to zbyt dobra decyzja – w minionym sezonie Serb trafiał do siatki co 115 minut, utalentowany młodzieniec był znacznie mniej skuteczny i zdobywał bramkę co 269 minut. 23-latek potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką rywali, oddaje sporo strzałów, a jego cena zdecydowanie zachęca do kupna.
Cena – 6,5 miliona
Punkty w poprzednim sezonie – 10 (89 rozegranych minut)
Chris Wood, Burnley
Rosły reprezentant Nowej Zelandii na ten moment boryka się z drobnym urazem, ale w następnych tygodniach zdecydowanie można rozważyć jego zakup. 26-latek po zostaniu królem strzelców Championship trafił do Burnley i w nowym klubie spisał się wyśmienicie – zdobył 10 bramek i zanotował asystę. Wydaje nam się, że w nadchodzącym sezonie Chris Wood może być jeszcze skuteczniejszy!
Cena – 6,5 miliona
Punkty w poprzednim sezonie – 104 (1621 rozegranych minut)
Jeżeli jesteś nowym graczem lub po prostu poszukujesz porad, które sprawią, że w nowym sezonie Fantasy Premier League osiągniesz lepszy rezultat, zapraszamy do wpisu z pięcioma poradami przed startem tej wspaniałej gry.
Kliknij TUTAJ i dołącz do ligi GOL.PL – do wygrania koszulka wybranego klubu Premier League!
Już w piątek stratuje Premier League, a Manchester United na inaugurację podejmie Leicester City. Według oferty przygotowanej przez bukmachera LvBet faworytem tego meczu są oczywiście gospodarze – kurs na ich wygraną wynosi 1,51. Remis wyceniany jest na 4,10, natomiast zwycięstwo “Lisów” na 7,50.