
Legia Warszawa tylko bezbramkowo zremisowała w Krakowie z Cracovią i straciła fotel lidera na rzecz Jagiellonii Białystok. Mecz obejrzało niewiele ponad 2 tys. kibiców, ponieważ większość fanów Pasów zdecydowało się na bojkot.
Jagiellonia Białystok wygrała w piątek swój mecz i zrównała się punktami z Legią, Wojskowi musieli więc wygrać, żeby ponownie objąć fotel lidera. Goście szybko mieli okazję, żeby objąć prowadzenie, ale Kasper Hamalainen uderzył obok bramki.
W pierwszej połowie Legia miała wyraźną przewagę, której nie potrafiła jednak udokumentować golem. Próbowali przede wszystkim Hamalainen i Jarosław Niezgoda, ale Cracovia umiejętnie się broniła, a w bramce dobrze radził sobie Michal Pesković.
Bezbramkowa pierwsza połowa mogłaby rozczarować kibiców przy ul. Kałuży w Krakowie, ale tych była na stadionie tylko garstka. To jednak nie wynik siarczystego mrozu, ale bojkotu, który fani Pasów ogłosili w odpowiedzi na ostatnie decyzje władz klubu.
Na drugą połowę Romeo Jozak zwiększył siłę ognia i za Adama Hlouska wprowadził Eduardo da Silvę. Lepiej tym razem prezentowała się Cracovia. W 55. minucie świetną okazję miał Krzysztof Piątek, ale po szybkiej kontrze trafił prosto w Arkadiusza Malarza.
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/967502407641989120
W 63. minucie znowu okazję miał Hamalainen, ale chociaż piłka po jego strzale minęła bramkarza, to z linii bramkowej wybił ją Michał Helik.
Im bardziej zbliżał się koniec meczu, tym śmielej atakowała Legia, ale obrona gospodarzy spisywała się bez zarzutu. Piłkarze z Warszawy nie mieli pomysłu na rozpracowanie jej, a gospodarze wychodzili z groźnymi kontrami, które mogły przechylić szalę spotkania na ich stronę.
W 81. minucie na boisku pojawił się Miroslav Radović, ale nawet on nie znalazł sposobu na Cracovię.
https://twitter.com/K_Kaczmarczyk78/status/967500049528819712
Wynik do końca meczu już się nie zmienił i ok. 2100 kibiców na stadionie wspominać będzie to spotkanie jedynie z powodu ewentualnych odmrożeń. Legia straciła więc fotel lidera, chociaż z pierwszą Jagiellonią ma tyle samo punktów. Przewaga nad Lechem Poznań zmalała za to do pięciu oczek.




