
Szymon Marciniak znalazł się w gronie arbitrów, którzy przed końcem mistrzostw świata zostali odesłani do domu. To pokłosie jego błędu podczas meczu Niemców ze Szwedami.
Najlepszy polski arbiter podczas rosyjskiego mundialu był rozjemcą dwóch spotkań. Szymon Marciniak najpierw poprowadził mecz Argentyny z Islandią, a następnie pojedynek Niemców ze Szwedami. Najwięcej kontrowersji wzbudziły jego decyzje podczas starcia obecnych jeszcze mistrzów świata, a szczególnie niepodyktowanie rzutu karnego dla Szwedów.
Sędzia Marciniak chyba niekoniecznie ?#VAR #suchar #heheszki pic.twitter.com/rEB9KhF8qX
— Piotr Dumanowski (@PDumanowski) July 2, 2018
Po fazie grupowej FIFA odnotowała trzy przypadki zignorowania przez arbitrów podpowiedzi od sędziów VAR. Jednym z nich jest właśnie najprawdopodobniej Szymon Marciniak. Początkowo sugerowano, że błąd przy faulu na Marcusie Bergu mógł popełnić Clement Turpin odpowiedzialny za obsługę technologii VAR, ale następnego dnia Francuz znów zasiadł przed monitorami, a Polak nie otrzymał kolejnej szansy na mundialu i wszystko wskazuje na to, że zawinił 37-latek.
Poza polskim arbitrem z turniejem mistrzostw świata żegnają się także Ravshan Ermatov z Uzbekistanu, wspomniany już przez nas Clement Turpin z Francji oraz Felix Brych z Niemiec.
Obsada meczów ćwierćfinałowych:
Brazylia – Belgia, Miloraz Mazić z Serbii
Francja – Urugwaj, Nestor Pitana z Argentyny
Szwecja – Anglia, Bjoern Kupiers z Holandii
Rosja – Chorwacja, Sandro Ricci z Brazylii
Która drużyna sięgnie po Puchar Świata? W grze zostało już tylko 8 drużyn, a bukmacher LvBet jako faworyta turnieju ocenia Brazylię – kurs na jej zwycięstwo wynosi 3,75. Dalej plasują się Francuzi i Anglicy – ich wygrane wyceniane są na 5,00.