
Podczas spotkania z przedstawicielami mediów Kamil Glik odniósł się do plotek sugerujących, że reprezentanci Polski podczas mundialu mieli ogromne problemy z dyscypliną.
Reprezentacja Polski w fatalnym stylu przegrała z Senegalem i Kolumbią, a to spowodowało, że po meczu z Japonią pożegnamy się z mistrzostwami świata. Z wielu stron rozpoczęły się poszukiwania powodów, przez które zaprezentowaliśmy się na mundialu tak słabo. Kamil Glik odniósł się do informacji, które sugerowały, że kadrowicze w Rosji mieli problemy z dyscypliną, imprezowali, a w reprezentacji nastąpił podział na małe grupki piłkarzy:
– W gazetach zostały napisane ohydne kłamstwa o braku dyscypliny. Nie ma mowy o czymś takim. To wstyd, że ktoś coś takiego mógł napisać. Moja kontuzja wiązała się z brakiem dyscypliny? Bzdura.
?? [LIVE]
Już za kilka chwil ruszy konferencja prasowa z udziałem Huberta Małowiejskiego, Kamila Glika i Łukasza Fabiańskiego.
Bądźcie z nami na ? https://t.co/GWUigmaPd3 pic.twitter.com/8mjztHAark
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) June 26, 2018
Zanim reprezentanci Polski wrócą do kraju, zagrają o honor z Japonią. Kamil Glik nie ukrywa, że mimo wszystko będzie to istotny pojedynek:
– Na tych mistrzostwach zagrała inna drużyna niż na EURO, było kilka zmian personalnych. W dwóch meczach zaprezentowaliśmy się jednak jako jedna z najgorszych drużyn turnieju. Teraz zrobimy wszystko, by wygrać z Japonią. Temperatura podczas rozgrywania spotkania? Będzie taka sama dla obu drużyn, nie szukajmy w tym żadnego alibi.
Reprezentacja Polski już w czwartek klasycznie zagra na mundialu mecz o honor, tym razem z Japonią. Faworytem tego meczu według bukmachera LvBet będą nasi rywale – kurs na ich wygraną wynosi 2,40. Remis wyceniany jest na 3,15, natomiast zwycięstwo podopiecznych Adama Nawałki na 3,20.