
Jorge Sampaoli po odpadnięciu z mistrzostw świata po meczu z Francją ani myśli o zrezygnowaniu z funkcji selekcjonera reprezentacji Argentyny.
Reprezentacja Argentyny podczas fazy grupowej mistrzostw świata zawiodła i z wielkim trudem zapewniła sobie awans do 1/8 finału. W nim wyglądała zdecydowanie lepiej i nawiązała równorzędną walkę z Francuzami, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. Jorge Sampaoli po meczu nie ukrywał, że chęć wygranej była dla jego drużyny ważniejsza niż taktyczne aspekty gry:
– Myślę, że nasz zespół dostosował się do panujących warunków. Naszym celem było zwycięstwo i być może to było dla nas ważniejsze niż sama koncepcja gry. Mamy w drużynie najlepszego gracza na świecie i staraliśmy się stwarzać mu sytuacje.
Przegrywasz 2:4, masz na ławce Dybalę czy nawet Higuaina, a ratujesz się Maximiliano Mezą, który w tym sezonie dla Independiente. strzelił 3 gole i miał 5 asyst w 24 meczach. Sampaoli. #ARG
— Jakub Kręcidło (@J_Krecidlo) June 30, 2018
Chociaż w zespole “Albicelestes” miało dochodzić do wielu spięć, a za ustalanie składu podobno odpowiadali Lionel Messi oraz Javier Mascherano, Jorge Sampaoli ani myśli o zrezygnowaniu z posady selekcjonera reprezentacji Argentyny:
– Odpadnięcie z turnieju jest dla nas bez wątpienia bolesne. Piłkarze dali z siebie wszystko, ale nie udało nam się osiągnąć założonego celu. Frustracja przetestuje nasze charaktery. Jestem w miejscu, w którym chcę być i nie myślę o odejściu.
Która drużyna sięgnie po Puchar Świata? W grze zostało już tylko 16 drużyn, a bukmacher LvBet jako faworyta turnieju ocenia Brazylię – kurs na jej zwycięstwo wynosi 4,50. Dalej plasują się Hiszpanie i Francuzi – ich wygrane wyceniane są odpowiednio na 5,00 oraz 9,00.